W Steady traktujemy to ryzyko jako element każdego projektu automatyzacyjnego. Dlatego wypracowaliśmy zestaw praktyk, które stosujemy podczas wdrożeń i utrzymania rozwiązań. Ich celem jest nie tylko stworzenie skutecznej automatyzacji, ale również zachowanie wiedzy o procesie, zapewnienie możliwości jego rozwoju oraz utrzymanie pełnej kontroli po stronie organizacji.
Automatyzacja powinna zachowywać wiedzę o procesie
Automat wykonuje określone czynności, ale nie zastępuje wiedzy o tym, dlaczego proces został zaprojektowany właśnie w taki sposób. Ta wiedza pozostaje niezbędna podczas rozwoju rozwiązania, diagnozowania błędów czy dostosowywania procesu do nowych wymagań biznesowych.
Problem ujawnia się zwykle w momencie awarii, konieczności wprowadzenia zmian albo przejęcia procesu przez nową osobę. Jeśli jedynym sposobem realizacji zadania jest działający automat, organizacja traci możliwość samodzielnego reagowania.
Dlatego automatyzacja powinna obejmować nie tylko implementację procesu, ale również sposób jego utrzymania.
Dokumentacja opisuje logikę, nie tylko konfigurację
Dokumentacja nie powinna kończyć się na schemacie działania automatu ani opisie jego konfiguracji. Równie istotne jest udokumentowanie logiki procesu: jakie decyzje są podejmowane, z czego wynikają oraz jak obsługiwane są wyjątki.
Dzięki temu osoba, która przejmie odpowiedzialność za rozwiązanie, może zrozumieć jego działanie bez odtwarzania całego procesu od początku. Dokumentacja skraca czas wdrożenia nowych osób, ułatwia rozwój rozwiązania i ogranicza ryzyko uzależnienia organizacji od pojedynczych specjalistów.
Human in the Loop oznacza świadomy nadzór

Human in the Loop nie polega na ręcznym wykonywaniu części procesu. Oznacza pozostawienie człowiekowi pełnego wglądu w działanie automatu oraz możliwości interwencji.
Osoba odpowiedzialna za proces powinna mieć dostęp do informacji o tym, jakie decyzje podejmuje automat, jakie dane przetwarza i w których miejscach pojawiają się wyjątki. Powinna również móc zatrzymać proces, skorygować jego działanie lub wprowadzić zmiany, gdy wymagają tego okoliczności biznesowe.
Automatyzacja ma odciążać ludzi od wykonywania pracy, a nie odbierać im kontrolę nad procesem.
Automat również wymaga wdrożenia
Zmiana osób odpowiedzialnych za proces nie powinna oznaczać utraty wiedzy o jego automatyzacji.
Przekazanie rozwiązania obejmuje nie tylko obsługę automatu, ale również umiejętność jego modyfikowania, rozwijania i diagnozowania problemów. W praktyce oznacza to przekazanie dokumentacji, omówienie logiki działania oraz przygotowanie nowych osób do samodzielnego utrzymania rozwiązania.
Dzięki temu organizacja zachowuje kontrolę nad procesem niezależnie od zmian personalnych.
Jest jeszcze drugi wymiar tego zjawiska

Ryzyko związane z automatyzacją nie kończy się na procesach. Dotyczy również ludzi, którzy z nich korzystają.
Jeżeli analiza, synteza informacji, planowanie czy rozwiązywanie problemów coraz częściej trafiają do AI, zmienia się również sposób, w jaki pracujemy. Mózg, podobnie jak organizacja, utrzymuje sprawność tych funkcji, z których regularnie korzysta. Gdy przestajemy je wykorzystywać, część kompetencji zaczyna stopniowo słabnąć.
W pewnym sensie są to dwa poziomy tego samego zjawiska. Organizacja może zapomnieć, jak działa proces, ponieważ cała wiedza została zamknięta w automacie. Człowiek może z kolei utracić część swoich kompetencji poznawczych, jeśli bezrefleksyjnie odda AI zadania, które wcześniej wykonywał samodzielnie.
To właśnie dlatego projektując automatyzację nie skupiamy się wyłącznie na technologii. Równie ważne jest zachowanie kompetencji organizacji i ludzi, którzy z tej technologii korzystają.
Wpływ AI na nasze zdolności poznawcze opisujemy szerzej w osobnym artykule poświęconym neuroplastyczności i higienie cyfrowej. Pokazujemy w nim, dlaczego mózg działa zgodnie z zasadą „używaj albo strać” oraz jak korzystać z AI w taki sposób, aby wzmacniała nasze możliwości zamiast je zastępować.